hxv blog
1kwi/100

1 kwietnia w internecie

1 kwietnia to szczególny dzień. Prima-aprilis. Wielu ludziom wydaje się wtedy, że napisanie jakiejkolwiek informacji która nie do końca jest prawdziwa ("przestaje pisać", "łączymy strony", "odchodzę ze staffu") lub "poprawienie" interface na stronie (teksty napisane wspak, strona do góry nogami, elementy znikające po najechaniu myszką, pseudo-włamanie) jest zabawne. Co w tym śmiesznego - nie mam pojęcia, mnie to tylko denerwuje.

Ciężko odróżnić informacje prawdziwe od "kawałów" więc na wszelki wypadek lepiej nie ufać niczemu, co zostało opublikowane 1 kwietnia i ew. kilka dni wcześniej.
Jeśli coś wydaje się ważne to prawie na pewno nie jest.
Jeśli coś wygląda jak świetna okazja to okazuje się "dowcipem".
Jeśli wyjdzie długo oczekiwany film w P2P to tak naprawdę pobierając go ściągniemy porno.

I po co to wszystko? W jakim celu ludzie w ten jeden dzień sprawiają, że nie można ufać niczemu, co przeczytamy? Nie wiem i chyba nigdy się nie dowiem.

Ja w każdym wypadku mam zamiar 1 kwietnia spędzić nie przejmując się żadną nowiną - nie ważne co to będzie, od razu zakładam, że to dowcip. Przeglądam tylko te fora które moderuje, nie czytam żadnych nowości na portalach, olewam wszystkie niesamowite niusy które dostane na GG. Wyjątkowo spędzę jeden dzień kodując, dawno tego nie robiłem.
Jutro (ostatecznie pojutrze) wszystko wróci do normy, na razie jednak internet zmienia się w jeden wielki żart.

Zakres tematyczny: Internet, Life Brak komentarzy